Co możesz zrobić, aby trening był jeszcze skuteczniejszy? 

Do napisania tego tekstu skłoniły mnie przemyślenia, które miałem w związku z testami sprawnościowymi, odbywającymi się w ostatnich tygodniach. Pomimo, że sytuacja którą przedstawię za chwilę już mnie nie dziwi, bo co chwilę muszę się z nią konfrontować jak Gołota z Adamkiem to za każdym razem jest to dla mnie jak mocny cios na szczękę, albo chociaż w trenerską wątrobę. Postaram się zobrazować problem przy pomocy historii, którą stworzyłem.

Wyobraź sobie sytuację w pracy. Jest piękny jesienny dzień, stoisz obok ekspresu do kawy popijając proteinowego szejka, czekając aż czarny napój dokończy się parzyć. Widzisz szefa, który z poważną miną idzie w Twoim kierunku w wypolerowanych jak lustro butach, drżysz wewnątrz, ale nie dajesz po sobie tego poznać. Pada krótka wymiana zdań, pan ponury odchodzi a Ty zostajesz z ambitnym zadaniem do zrealizowania – masz 56 dni na zwiększenie produkcji o 2-4%, jest to priorytetowa sprawa, która wiąże się z podwyżką, lecz jeśli zawalisz to masz przechlapane. Pracujesz ciężko, tydzień po tygodniu, wracasz zmęczony po wykonanej robocie, ale z poczuciem spełnienia i po tygodniach ośmiu przychodzi ten dzień 0. W wyprasowanym garniturze stajesz przed szefem i mówisz mu, że od dzisiaj startujecie z wydajniejszym procesem, ale w sumie to jest problem, bo zapomniałeś sprawdzić, ile produkowaliście na początku…

Lepiej nie podpadać szefowi kiepskimi wynikami

Zgodzisz się pewnie ze mną, że nie jest to najmądrzejsze posunięcie, prawda? Przenosząc tę wymyśloną historię w trenigowy krajobraz chcę zwrócić uwagę, na fakt że ciężko jest pobić rekord, którego nie pamiętasz lub nie znasz, progresja w treningu (i ogólnie w życiu) wymaga ciągłego podnoszenia poprzeczki, jeżeli nie będziesz przesuwał swoich granic to będziesz stał w miejscu i tutaj pojawia się pytanie – Jak długo będzie chciało Ci się stać zanim nie usiądziesz i zrezygnujesz? Aby tego uniknąć, musisz podjąć świadome działania. 

Znaj swoje numery

Powinieneś wiedzieć jakie masz wyniki w podstawowych ćwiczeniach, a tym bardziej tych, nad których poprawą aktualnie pracujemy. Nie musisz pamiętać, ciężaru w uginaniu przedramion hantlem, które robiłeś 6 tygodni temu na końcu treningu, ale znajomość obciążeń w podstawowych ćwiczeniach zmieni zgadywanie w działanie, przy czym zdaję sobie doskonale sprawę, że pamięć jest zawodna i tak błaha czynność jak odebranie dzieci ze szkoły też może wypaść z głowy, dlatego zerknij na punkt drugi i…

Zapisuj swoje wyniki

Możliwości na tym polu jest mnóstwo, zaczynając od zwykłego notesu (albo dziennika treningowego, który jest zawsze pod tablicą), przez pakiet Microsoft Office, po niezliczone aplikacje na komórkę, takie z wodotryskami i zwyczajnie proste. Zapisuj, śledź i analizuj swoje treningi. Kiedyś spotkałem się ze stwierdzeniem, że jeżeli nie możesz czegoś zmierzyć, nie możesz tego poprawić. Bądź w notowaniu konsekwentny a zobaczysz jak wielka siła płynie z tak zwykłego kawałka celulozy i grafitu.

Przygotuj się

Czy byłeś kiedyś świadkiem sytuacji w której osoba prezentująca odlotowe, świetnie przygotowane slajdy z Power Pointa, sprawiała wrażenie, że widzi je pierwszy raz na oczy? Czułeś te przechodzące przez plecy ciarki zażenowania? Ja też. I wiem, że to nie ma prawa dobrze wypaść. Dlatego, jeżeli nie chcesz być postrzegany przez innych (i co najważniejsze przez siebie) jako gamonia, który nie wie co ma mówić i robić, poświęć 5 minut na zapoznanie się z treningiem dzień wcześniej. Poszukaj na Youtubie  filmów, z ćwiczeń których nie znasz, zaplanuj jak rozłożysz serie rozgrzewkowe i z jakim ciężarem chcesz wykonywać poszczególne serie które tego dnia chcesz zaatakować, usprawni to pracę wszystkim na sali a Ty wskoczysz na skuteczne tory treningowe. Bądź semper paratus.

Popracuj nad słabościami

Nie jesteś w stanie wisieć na drążku dłużej niż 15 sekund? Spędzaj na nim więcej czasu. Borykasz się od miesiąca z bólem barku, byłeś u fizjoterapeuty, który zalecił Ci serię ćwiczeń, które powinieneś robić? To je rób. Chciałbyś stać na rękach, ale Ci nie idzie? Spędzaj więcej czasu na praktyce w pozycji do góry nogami. Przyjdź wcześniej, lub zostań dłużej i popracuj nad rzeczami, które Cię ograniczają, lub które chcesz poprawić. Możesz to robić wspólnie ze znajomymi, dobrze się przy tym bawiąc, tylko proszę Cię, nie siedź przez 15 minut pod tablicą gapiąc się w telefon, rób coś, aby każdego treningu wyjść lepszym.

Te niewielkie zmiany mogą przynieść ogromne korzyści, jeżeli więc w Twoich poczynaniach brakuje któregoś z tych punktów postaraj się to zmienić a gwarantuję, że zobaczysz różnicę.

Więcej od Łukasz Połuboczek

Co możesz zrobić, aby mieć więcej energii na treningach?

Kończysz właśnie ostatnią serię na treningu, ale gdzieś głęboko wewnątrz lewego bicepsa...
Czytaj więcej